80% rolników wybiera PZU

Obowiązkowe dotowane ubezpieczenia upraw stają się lokomotywą rozwoju ubezpieczeń rolnych. Zainteresowanie tego typu ubezpieczeniami rośnie z każdym rokiem. W 2007 r. zawarto 21 tys. umów z tytułu obowiązkowych dotowanych ubezpieczeń upraw, a rok później 54 tys. W pierwszej połowie tego roku PZU odnotował już ponad 50 tys. tych umów.

Po pierwszym półroczu br. w PZU zarejestrowanych było ponad 100 tys. czynnych umów ubezpieczenia upraw, tj. umów zawartych jesienią na oziminy oraz umów zawartych wiosną. Liczymy, że po sezonie jesiennym liczba ubezpieczeń upraw zawartych w tym roku znacząco przekroczy 100 tys.W 2008 r. ze wszystkich ubezpieczeń rolnych wypłaciliśmy ok. 50 tys. odszkodowań na łączną kwotę 315 mln zł. Dla porównania, rok wcześniej odszkodowania przyznano w 82 tys. przypadków, a ich kwota osiągnęła poziom 216 mln zł. O liczbie i kwocie odszkodowań decyduje częstotliwość występowania anomalii pogodowych, np. huraganów wiosną lub jesienią, czy suszy w lecie.

Do PZU należy ok. 80% rynku ubezpieczeń rolnych, a zatem blisko 4/5 rolników wybiera naszą ofertę. Ubezpieczamy zarówno majątek gospodarstw rolnych (budynki, mienie), odpowiedzialność cywilną rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego, jak i produkcję. W ofercie PZU jest aż 13 produktów dedykowanych wyłącznie rolnikom. Obok produktów tak popularnych jak obowiązkowe dotowane ubezpieczenie upraw czy budynków i OC rolników ubezpieczamy m.in. utratę produkcji mleka, pasieki, strusie i emu oraz ryby.

PZU jako firma z większościowym udziałem Skarbu Państwa oraz doświadczeniem w obsłudze ubezpieczeń rolnych jest głównym rządowym partnerem i wykonawcą ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (Dz.U.05.150.1249 z późn. zm), która gwarantuje rolnikom dopłaty do składek ubezpieczeniowych oraz nakłada na nich obowiązek ubezpieczenia co najmniej połowy areału upraw. Dlatego korzystając z ubezpieczenia upraw i zwierząt w PZU można liczyć na dotację z budżetu państwa.

Witold Jaworski, Członek Zarządu PZU SA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *