CASE – amerykańska tradycja

Od kilku lat w Polsce rynek ciągników rolniczych bardzo się rozwinął. Na naszym rynku zagościły światowe marki oferujące szerokie gamy swoich produktów. Jeszcze kilka lat temu, nowoczesne ciągniki rolnicy podziwiali tylko na targach i wystawach, ponieważ mało dostępny serwis i wysokie ceny skutecznie odstraszały potencjalnych klientów.

Dzisiaj sytuacja się zmieniła, szerokie sieci dilerskie i dofinansowania unijne na zakup sprzętu spowodowały dużo większe zainteresowanie nowoczesnym sprzętem. Obecnie widok nowoczesnego ciągnika na polskich polach już nikogo nie dziwi.

Marki Case dzisiaj w Polsce już nie trzeba nikomu przedstawiać. W 1842 roku Jerome Increase Case przeprowadzając się z Williamstown w stanie Nowy York do Rochester w Wisconsin, zabiera ze sobą prostą, domową młockarnię.

Na nowym miejscu udoskonala swoją maszynę i zakłada własną firmę produkującą i sprzedającą młockarnie w całych Stanach Zjednoczonych. Rodzi się legenda maszyn rolniczych z marką Case. W 1869 roku, firma produkuje pierwszy parowy silnik. W następnych latach wyprodukowane zostało 36.000 sztuk takich silników, a w 1886 roku Case jest już największym światowym producentem silników parowych, a ciągnik z silnikiem parowym staje się z czasem głównym produktem eksportowym spółki. W 1902 roku następuje konsolidacja pięciu, wcześniej konkurujących ze sobą, producentów maszyn rolniczych, tworząc jedną firmę.

W 1923 roku Case rozpoczyna produkcję dużych kombajnów zbożowych. Nadchodzi przełomowy rok 1924, w którym wyprodukowany zostaje Farmall – ciągnik, który rewolucjonizuje rynek. W 1965 roku Case posiada już sieć 125 dystrybutorów na świecie oraz 15 licencji. W roku 1968 Case reorganizuje się i wydziela działy: rolniczy, budowlany i osprzętów, a w roku 1994 Case wchodzi na Nowojorską Giełdę Papierów Wartościowych. W listopadzie 1999 r., Poprzez połączenie Case Corporation i New Holland N. V., powstaje CNH.

Obecnie Case IH to jeden z wiodących na świecie producentów maszyn rolniczych, w szczególności ciągników. Case oferuje ciągniki o mocach od 59 KM do 345 KM. Pierwsza grupa ciągników to maszyny z serii JX Maxxima (od 59 KM do 94 KM) i JXU Maxxima (od 72 KM do 100 KM). Druga grupa to wprowadzona w 2004 roku seria MXU Maxxum, z cztero i sześciocylindrowymi silnikami, wśród których trzy z pięciu modeli wyposażone są w system common – rail, który powoduje bardziej efektywne, a więc dużo mniejsze zużycie paliwa, oraz zwiększenie zakresu mocy, na przykład w modelu MXU 135 moc nominalna to 135 KM wzrasta do 162 KM. Kolejna seria to MXM Maxxum PRO (124 – 194 KM) z sześciocylindrowymi silnikami z turbo-doładowaniem.

W 2005 roku wprowadzono do sprzedaży nowoczesne ciągniki sadownicze z serii JXN (od 72 do 92 KM). Do dużych gospodarstw adresowane są ciągniki (cztery modele) z serii Magnum, o mocach od 257 KM do 345 KM. Oprócz szerokiej gamy ciągników, Case produkuje kombajny zbożowe, prasy zwijające i kostkujące oraz sieczkarnie do zbioru zielonek i kukurydzy.

W jednym z gospodarstw województwa Pomorskiego od 2002 roku, na stu hektarach (90 ha – grunty orne) pracuje ciągnik Case IH MX Maxxum 135 (140 KM). Jego właściciel na początku użytkowania obawiał się zastosowanej elektroniki, lecz dzisiaj nie wyobraża sobie obsługi traktora bez jej wykorzystania. Gospodarz chwali wysoki komfort pracy, m.in. dzięki dobrze dobranej skrzyni przekładniowej (16 biegów do przodu i 12 do tyłu) z czterema półbiegami. Traktor pracuje najczęściej z 4-skibowym pługiem obracanym oraz 3-metrowymi: gruberem i biernym agregatem uprawowo-siewnym.

Olej wraz z filtrami firma zaleca wymieniać co 300 mth, a dokładny przegląd ciągnika przypada co 1200 mph. W ciągu użytkowania ciągnika Case IH wystąpiło tylko kilka drobnych usterek, m.in. po przepracowaniu około 500 motogodzin zerwał się pasek klinowy napędzający sprężarkę oraz wystąpił wyciek paliwa z zacisku przewodu łączącego filtr paliwa ze zbiornikiem. Po wymianie przewodu na nowy, usterka ustąpiła. Firma stawia na innowacyjność na co dowodem jest ciągle debiutujące na rynku nowe modele Case IH.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *