Minister rolnictwa na celowniku

Klub parlamentarny PiS złożył w Sejmie wniosek o odwołanie ministra rolnictwa Stanisława Kalemby. Opozycja zarzuca mu bezradność w sprawie malejących cen płodów rolnych i wynegocjowanie zbyt niskich środków dla Polski ze Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020.

Nieudane negocjacje z Brukselą. Rekordowo niskie ceny skupu płodów rolnych i pogarszające się z roku na rok warunki panujące na polskiej wsi. To główne zarzuty stawiane przez Prawo i Sprawiedliwość ministrowi rolnictwa Stanisławowi Kalembie.

Rolnicy nie będą mieli równych warunków konkurencji. Niższe dopłaty, mniej środków na rozwój obszarów wiejskich. Likwidacja kwot mlecznych czy cukrowych doprowadzi do likwidacji części gospodarstw – twierdzi Krzysztof Jurgiel, poseł PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Unijny budżet na Wspólną Politykę Rolną na lata 2014 – 2020 będzie o 10 procent mniejszy niż w poprzednich latach. Zdaniem PiS Kalemba informując o zwiększeniu środków dla Polski wprowadził w błąd Sejm i opinię publiczną.

To przekracza jakiekolwiek granice przyzwoitości. Nigdy bym się od PiS-u takiej opinii nie spodziewał. Nigdy. – mówi minister rolnictwa Stanisław Kalemba.

Na każdy hektar będzie co roku ponad 20 euro więcej niż proponowała Komisja Europejska i było w przygotowanych papierach. To się broni samo – dodaje. Minister twierdzi, że zarzuty opozycji są wyssane z palca, a Polska otrzyma o ponad 1,5 mld. euro więcej niż w poprzednich latach. Niespełna 19 mld. euro przeznaczone zostanie na dopłaty bezpośrednie, a pozostałe prawie 10 mld na rozwój obszarów wiejskich.

Opozycja wypomina też ministrowi Kalembie opieszałość w pracach nad powołaniem jednej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności czy połączenia Agencji Rynku Rolnego z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Lista zarzutów stawianych przez PiS jest bardzo długa. Pojawia się na niej nawet… likwidacja polskich cukrowni. I tu zdaniem SLD, PiS nieco się zagalopował. – Nie można ministra obwiniać za likwidację szkół wiejskich. Jest od tego minister konstytucyjny do spraw oświaty – uważa Cezary Olejniczak, poseł SLD.

Murem za Kalembą stoją posłowie PO i PSL. Zdaniem koalicji wniosek o votum nieufności wobec ministra rolnictwa to wyłącznie bicie politycznej piany.

Naprawdę olbrzymie pieniądze spłyną do Polski. Jesteśmy jednym z krajów, który najwięcej weźmie pieniędzy jeśli chodzi o WPR, więc tak jak mówię ten wniosek jest czysto polityczny – przekonuje Artur Dunin, poseł PO.

Sejmowa komisja rolnictwa podczas czwartkowego głosowania, różnicą głosów 20 do 12 opowiedziała się przeciw odwołaniu ministra Stanisława Kalemby. Sprawa będzie miała jednak swój finał na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Ale realnej szansy na odwołanie ministra Kalemby chyba jednak nie ma.

źródło: Magdalena Kowalczyk TVR

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *