Na biogazie za Europą

W tej dziedzinie jesteśmy daleko w tyle za Europa Zachodnią jest jednak szansa na zmiany. Rynek powoli raczkuje choć ma ogromny potencjał rozwoju. Ale na razie biogazownie rolnicze można policzyć na palcach jednej ręki. Te, które istnieją powinny zarejestrować się w Agencji Rynku Rolnego.

Do tej pory biogazowanie w tym także rolnicze były rejestrowane w Urzędzie Regulacji Energetyki, gdzie miały nawet przyznawane koncesje. Teraz mogę to zrobić w Agencji Rynku Rolnego. To metoda tańsza i prostsza. I już zgłosiło się 8 biogazowni, czyli prawie wszystkie. Dla porównania u naszych Zachodnich sąsiadów takich instalacji jest około czterech tysięcy.

Lucjan Zwolak – wiceprezes ARR „Zakładamy, na podstawie niemieckich doświadczeń, że przy odpowiednich zachątach dla biogazowi rolniczych, ta liczba w Polsce będzie dynamicznie rosnąć”.

Zainteresowanie takimi inwestycjami rośnie. Zwłaszcza wśród firm zajmujących się hodowlę zwierząt. Nieczystości z takich ferm są bowiem wykorzystywane do produkcji energii cieplnej lub elektrycznej.

Oskar Mikucki – Cost cutters – firma doradcza „Zamiast wyrzucać te nieczystości na polach mamy możliwość wykorzystania tego w sposób bardziej racjonalny, czyli produkując z gazu energię elektryczną lub cieplną”.

Do niedawna przy realizacji takich inwestycji można było liczyć na środki z PROW. Te się jednak skończyły. Ale o dofinansowanie można także się starać w Narodowym Funduszu Ochrony środowiska.

Witold Katner

Dodaj komentarz