Polskie probiotyki zdobywają rynek

Jeszcze 3 lata temu niewielu rolników wiedziało co kryje się pod nazwą mikroorganizmy. Dziś ich zastosowanie jest tak szerokie, że nie sposób wymienić wszystkich działów rolnictwa w których są one wykorzystywane. Polska od niedawna zajęła się ich produkcją. W zeszłym roku powstała fabryka a w tym tygodniu zaprezentowano instytut, który przysłuży się jeszcze szerszemu stosowaniu mikroorganizmów.

Pan Mirosław zajmuje się warzywnictwem oraz produkcją nasienną. Od kilku lat nie stosuje w gospodarstwie środków chemicznych. Zastąpił je probiotykami i widzi spore efekty. – Zaczynamy mieć plony o dawnym zapachu – marchew w końcu pachnie marchwią, a ziemniaki ziemniakami. Klienci chcą kupować tylko te produkty, bo widzą w porównaniu do pozostałych sporą różnicę.

Jednym z pierwszych rolników w kraju, który zapoczątkował stosowanie mikroorganizmów był pan Jan Marczakiewicz. Było to 16 lat temu: – Przejąłem gospodarstwo na glebie bardzo wysterylizowanej, która nie wydawała zbyt wielu plonów. Przeczytałem o probiotykach, spróbowałem i nie żałuję – kończy rolnik z Chylic na Mazowszu.

Od tego czasu wiele się zmieniło, a największa w tym zasługa grupy ekspertów skupionych w organizacji nazywanej przez nich kręgiem zdrowej ziemi. W zeszłym roku w Bratuszynie koło Turku uruchomiono pierwszą fabrykę probiotyków. A przed paroma dniami zaprezentowano Instytut Technologii Mikrobiologicznych. Będą w nim prowadzone badania, które mają poszerzać wiedzę o mikroorganizmach i nie tylko: Chodzi także o to, by każdy mógł przyjechać i sprawdzić np. co ma w kiełbasie, jabłku. Czy są tam pozostałości GMO a może roundupu? Taka odpowiedź chcielibyśmy dostarczać zainteresowanym możliwie jak najprędzej – mówi Stanisław Kolbusz prezes Stowarzyszenia EkosystEM- Dziedzictwo Natury.

Probiotyki są stosowane nie tylko w rolnictwie, można je spotkać w każdej dziedzinie życia, począwszy od kosmetyków przez medycynę, kończąc na przetworach mlecznych takich jak jogurty czy kefiry.

Tomasz Parzybut

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *