Rolnik nie dostanie kredytu – ani na rozwój, ani na maszyny

Banki mogą udzielać kredyty tylko do wysokości wartości gruntu – to za mało na inwestycje.

Od 1 maja 2016 roku rolnicy i właściciele działek rolnych mają ograniczony dostęp do kredytów. Obecnie banki mogą udzielać pożyczek i kredytów wyłącznie do wysokości wartości nieruchomości, która stanowi zabezpieczenie. Jeżeli zatem działka rolna jest warta 100 tys. zł, to tylko do takiej kwoty bank może udzielić kredytu. Co więcej, w tej kwocie muszą zmieścić się również wszystkie koszty takiego kredytu – m.in. oprocentowanie, opłaty dodatkowe i marże. Do maja 2016 udzielano kredytów w wysokości przewyższającej wartość nieruchomości – z uwzględnieniem wartości przyszłych inwestycji, a zabezpieczenia hipoteczne zwyczajowo sięgały od 150% do 200% wartości udzielonego kredytu. Oznacza to, że rolnicy i właściciele działek rolnych mają teraz ograniczony dostęp do finansowania – co skutecznie uniemożliwia np. budowę domu na terenach podmiejskich czy inwestycje w rozwój gospodarstw rolnych, w tym zakup nowoczesnych maszyn.

Problem tkwi w ustawie, która weszła w życie w dniu 30 kwietnia 2016 r1., a która zawiera szereg regulacji ograniczających zarówno nabywanie nieruchomości rolnych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, jak i nabywanie nieruchomości rolnych przez osoby niebędące rolnikami. Ustawa wprowadza również szereg zmian w powiązanych z nią ustawach – m. in. w ustawie o księgach wieczystych i hipotece2. Ogranicza ona możliwości zabezpieczenia interesów wierzyciela – instytucji finansujących, czyli banków i pożyczkodawców – w postaci hipoteki w odpowiadającej warunkom udzielonego kredytu wysokości. Można się spodziewać, że w praktyce może to uniemożliwić finansowanie inwestycji na takich nieruchomościach. Bank może zabezpieczyć się hipoteką wyłącznie do wartości samego gruntu, tak więc zapewne udzieli kredytu w odpowiednio niższej wysokości, co może uniemożliwić realizację inwestycji. Wyższe finansowanie może być wzięte pod uwagę przez bank tylko, gdy uzyska on inne alternatywne zabezpieczenia – w innej formie bądź w postaci np. hipoteki na innej nieruchomości, co może znajdować się poza możliwościami wielu ubiegających się o kredyt.

Rolnik nie dostanie kredytu na maszyny

Jednocześnie trudno jest odmówić racji bankom, które muszą mieć możliwość zabezpieczenia się na wypadek nie wywiązywania się przez kredytobiorcę z umowy kredytowej. Osobną kwestią jest to, że w przypadku zaspokajania się przez wierzyciela z hipoteki w drodze egzekucji nieruchomość rolna może być sprzedana tylko osobie fizycznej posiadającej status rolnika indywidualnego, co bardzo ogranicza krąg nabywców, a tym samym szybkie i skuteczne zaspokojenie się wierzyciela w drodze egzekucji. To kolejny argument zniechęcający banki do finansowania inwestycji na nieruchomościach rolnych i zabezpieczania się hipotekami na takich nieruchomościach.

Konsekwencją powyższego będzie zapewne znaczące ograniczenie przez banki finansowania inwestycji na nieruchomościach rolnych. W tej sytuacji właściciele nieruchomości rolnych, którzy chcieliby poczynić na nich inwestycje muszą liczyć się z ich finansowaniem z własnych środków, z rozszerzeniem form zabezpieczenia finansowania lub po prostu czekać na ingerencję ustawodawcy i zmianę nieprzemyślanych przepisów.

Autorem artykułu jest radca prawny dr Artur Muranowicz z kancelarii Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni.

1 Ustawa z dnia 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

2 Ustawa z dnia 6 lipca 1982 r.

Komentarze do artykułu “Rolnik nie dostanie kredytu – ani na rozwój, ani na maszyny
  • 27 kwietnia 2017 at 13:57
    Link

    ciekawy artykuł 🙂 nawet nie wiedziałem, że taka ustawa jest

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *