Słoma zbijana w brykiet

Nie był to wcale słomiany zapał, za to jest słomiany BIZNES. Mieszkaniec Wyszatyc sam poszukał sobie sposobu na zarobkową pracę na wsi. Robi opał ze słomy zbijanej w brykiet. Początki w tym biznesie były trudne, musiał posiłkować się wsparciem z Unii Europejskiej i kredytem. Ale teraz, na ekologicznym paliwie mogą skorzystać sąsiedzi. Zamiast wypalać niepotrzebną słomę – mają szansę odsprzedać ją sąsiadowi.

Ta mini firm a Wyszatyc, produkująca brykiety to ekologiczny pomysł na wykorzystanie słomianych odpadów na wsi.

Rolnik szybko postarał się o wsparcie z Unii Europejskiej i kredyt, by kupić maszynę do formowania brykietu. Zainwestował ponad 150 tysięcy złotych, ale zyskał miejsce pracy i fundusze na utrzymanie rodziny. A na wsi takie pomysły są bezcenne.

Powoli biznes się kręci. Producent brykietu ma coraz więcej klientów, zainteresowanych nowym paliwem do domowych pieców.

Do tej pory gospodarz z Wyszatyc sam zbierał słomę z własnych pól. Teraz chce kupować ją również od innych rolników. W zamian proponuje im gotowy opał do pieców z własnej fabryki. Taka współpraca wiosce może wyjść na dobre. A sam przykład pewnie pociągnie za sobą następne.

Rolnik liczy na to, że w przyszłości paliwo z jego mini fabryki w stodole kupować będzie elektrociepłownia.

Dodaj komentarz