Środki ochrony roślin zagrażają zdrowiu i środowisku – Fakt czy mit?

Środki ochrony roślin dla wielu ludzi stały się niemal synonimem zła, jakie niesie współczesna cywilizacja. Nic dziwnego, że budzą obawy – ich rolą jest zabijanie organizmów, które szkodzą uprawom. Choć środki ochrony roślin stosuje się od ponad 200 lat, to dziś ich użycie podlega ścisłym przepisom zabezpieczającym człowieka i środowisko przed szkodliwym działaniem tych substancji.

Przede wszystkim środki ochrony roślin bardzo się zmieniły. Dziś działają bardziej wybiórczo, niszcząc te gatunki, które zagrażają uprawom. Poza tym spadła ich toksyczność – dzięki dobremu zrozumieniu cykli biologicznych zwalczanych organizmów można stosować mniej szkodliwe środki i podawać je w mniejszych ilościach.

Również stosowanie środków ochrony roślin jest bardzo ściśle kontrolowane – w Unii Europejskiej podlegają one najostrzejszym regulacjom prawnym spośród wszystkich środków chemicznych. Wprowadzenie środka ochrony roślin na rynek Unii Europejskiej zabiera przeciętnie 10 lat i kosztuje ponad 200 mln euro, nic więc dziwnego, że producent stara się, by jego produkt był bezpieczny i długo pozostał na rynku.

Czy jednak faktycznie potrzebujemy środków ochrony roślin? Czy kiedyś, kiedy ich nie stosowano, jedzenie nie było zdrowsze, a środowisko bezpieczniejsze? By odpowiedzieć na te pytania, trzeba pamiętać o jednej rzeczy – środki ochrony roślin muszą być stosowane zgodnie z zaleceniami. To oczywiste, ale i ważne.

Podniesienie plonów, możliwe dzięki ochronie roślin, bezpośrednio wpływa na wydajność upraw, a dzięki temu – na cenę produktów. Dzięki środkom ochrony roślin świeże warzywa i owoce stały się w Europie dostępne dla każdego, a ich częste jedzenie jest normą. To z kolei jest jednym z ważniejszych czynników wpływających na zwiększenie przeciętnej długości życia – zmniejsza ryzyko zachorowania m.in. na nowotwory (wysoka zawartość błonnika oznacza mniej przypadków nowotworów jelita grubego).

Środki ochrony roślin to też ważny element gospodarki. Bez nich nie sposób zaplanować zbiorów – zależnie od pogody i roku większa lub mniejsza ich część byłaby niszczona przez szkodniki i choroby. Plony pszenicy i innych zbóż spadłyby o 40 procent, nasion oleistych jak rzepak czy słonecznik – o 50 procent, a zbiory owoców i warzyw mogłyby się zmniejszyć nawet o 30 procent.

Paradoksalnie środki ochrony roślin pomagają też chronić środowisko. Szacuje się, że ich używanie pozwoliło nawet na podwojenie zbiorów z danej powierzchni ziemi. To ważne, bo dzięki temu nie trzeba powiększać areału pól uprawnych, a więc można ograniczyć erozję gleby, zachować miejsca, w których naturalnie żyją zwierzęta i chronić różnorodność gatunkową.

Dodaj komentarz